Jestem gniewna…

Jestem pełna podziwu dla Angieliny Jolie za to ,że w sposób odważny a nawet heroiczny, zwróciła uwagę opinii publicznej na
mastektomię profilaktyczną. Temat trudny , bolesny i wielu osobom nieznany.
Bo kto wie o genie BRCA1 czy też o BRCA2 ? Kto wie o BCT od angielskiego Breast Conserving Treatment albo Breast Conserving Therapy, czyli zabieg oszczędzający pierś.
W Polsce jest ogromna niedostępność do najnowszych osiągnięć medycyny onkologicznej. Dodatkowym utrudnieniem jest blokada
psychiczna , Polki mają fałszywe pojęcie wstydu. Boją się nie tylko choroby , ale jak przyjmie to najbliższe otoczenie , że nie wspomnę o dalszym.
I słusznie bo psychoonkologia jest dziedziną młodą i rozwijającą się u nas . Wsparcie pacjentów onkologicznych w ich traumatycznych przeżyciach jest
w sumie żadne. To samo dotyczy ich rodzin.Najwięcej pomocy chorzy udzielają sobie wzajemnie , na forach internetowych , w klubach np. Amazonek itp.
Pierś to też szczególna część ciała i atrybut kobiecości, utrata jej pozostawia ogromną bliznę w psychice kobiety i trzeba mieć wrażliwość chomika syryjskiego i takową
inteligencję by porównywać mastektomię z utratą śledziony, a Angielinę Jolie posądzać o tani chwyt marketingowy.
Uważam,że kobietom jest raźniej, gdy mają poczucie, że ktoś inny dźwiga podobny ciężar, że ma odwagę powiedzieć
– jestem po mastektomii , która ratuje mi życie.Jeśli piękna aktorka podejmuje taką decyzję, to też modeluje postawy w stosunku do osób, które są zwykłymi, szarymi ludżmi.
Z nieco innej dziedziny, jeden z naszych wybitnych aktorów przyznał się do swojego schorzenia, szerzy pewną postawę, a jest to pan Jan Kobuszewski, który o problemach nowotworu jelita grubego i odbytnicy,
o profilaktyce i badaniach mówi otwarcie. Taka osoba zawsze dodaje pacjentom otuchy i zachęca do podjęcia często trudnych decyzji.
Dlatego szapo ba dla każdego , kto znajdzie odwagę by podzielić się swoim doświadczeniem, bo to może uratować wielu osobom życie. I jeszcze jedno partner życiowy
Angieliny Jolie Brad Pitt wspiera ją , akceptuje decyzję i jest obecny , uczestniczy w tym , nie odsuwa się , nie pozostawia jej w tym samej.
To też szalenie ważne.Wzór do naśladowania dla panów , którzy zamiast wspierać kobiety ,”topią ” swoją rozpacz w kolejnych butelkach piwa znajdując wytłumaczenie ,że nie dali radę , bo są tak delikatnej konstrukcji
psychicznej.

ps.W Polsce badania przesiewowe obejmują kobiety z grupy wiekowej 50+, u nas Angelina Jolie nie załapałaby się na takie badania, a przecież była w grupie wysokiego ryzyka.

24 thoughts on “Jestem gniewna…

  1. a ja nie mogę się nadziwić po co mi w każdym szanującym się i nie szanującym informacja o cyckach i jajnikach kogokolwiek? co ja mam z tą informacją zrobić? śmieć!

  2. Nic dodać, nic ująć; zgadzam się z Tobą Just w 100 procentach !
    O porównaniu mastektomii z utratą śledziony nie słyszałam jeszcze, to dość ciekawe, przyznam. Chyba jakiś niedouczony, nieczuły , zwichnięty ( a może zapijaczony?) typ może tak gadać 😉 Stawiam dobrą wódkę, że to jakiś( lub jakaś) nawiedzony Wszech..walnął.
    Słyszałam natomiast głosy, że to ” tani chwyt marketingowy A.Jolie”.
    Just, na takich ,którzy wygłaszają tego rodzaju teorie, nie warto poświęcać jednego
    ” mrugnięcia okiem” . Nawet jeśli w posunięciu tej dziewczyny jest co nieco z marketingu, to cała idea ( to , co tu opisałaś) jest tak piękna, że nie ma co mówić!
    🙂

    • Angie
      Angielina J. jest na tle sławna i dobra aktorką ,że nie musi się silić na takie chwyty. Udziela się międzynarodowo w akcjach charytatywnych , gdzie też jest znaną i szanowana osobą. Myślę właśnie ,że gdyby była próżną celebrytką , zabiegająca o sławę , to zachowałaby to w wielkiej tajemnicy , by nie stracić na nieskazitelności w opinii publicznej , zwłaszcza męskiej części.A co do estetyki i upubliczniania … wolę czytać blogi śp. Chustki , w której autorka zmagała się z życiem niż blogi , w których są głównie przedruki lub blogi w których są notki pozbawione treści z klimatem unoszącej się kwaśnej pary z magla .

      • Just, wiesz, że każda upubliczniona rzecz z życia sławnych ludzi, tylko ” nakręci im biznes” , czyli : marketing działa. I to niezależnie od intencji tych sławnych.
        Wierzę w to, że nieraz ludzie ci faktycznie działają bezinteresownie, ale tak czy inaczej, zawsze są” na celowniku” , zawsze będą o nich pisać i zaglądać im w łóżek.
        I tak to się kręci przecież!
        Ujmę inaczej to, co wcześniej powiedziałam:
        niezależnie od tego czym kierowała się A.Jolie, (myślę, że jest akurat tak jak mówisz) ,
        przyznając się publicznie , mówiąc otwarcie o przebytej mastektomii, zrobiła bardzo ważną i piękną rzecz. Właśnie to, o czym mówisz w swej notce Just!
        Innym, ważnym aspektem całej sprawy jest to, o czym wspomina Eulalia. Naśladując bezkrytycznie aktorkę, tłumy durnych Amerykanek mogą pozbawić się piersi, ” bo tak”…

  3. Eulalia a możesz nie skupiać się na cycku i jajniku tylko na informacji ,że mastektomia jest czymś co ratuje życie ,że jest badanie genetyczne , które wykrywa geny zmutowane . Ten temat Ciebie bezpośrednio nie dotyczy i oby nigdy nie dotyczył , ale mnie np. dotyczy i dla mnie, tak jak napisałam, taka osoba dodaje otuchy i zachęca do podjęcia trudnych decyzji.

    • wiele rzeczy ratuje życie, regularna wizyta u ginekologa, mycie zębów, wizyta u okulisty, nie picie i nie palenie – miliony takich rzeczy ratuje życie – tylko co z tego? jeśli ktoś chce, to je stosuje, jeśli nie to nie…

      co do zachęty do trudnych decyzji – nawet strach myśleć ile bezmózgich amerykanek zrobi to samo, tylko dlatego, że angelina to zrobiła, czy jest zasadność, czy nie…

      jeśli ktoś naprawdę to musi (czy w przypadku raka coś wiadomo na pewno, dopóki go nie ma?) to tę decyzję podejmie… bez oglądania się na gwiazdy większego lub mniejszego formatu

      • Tak tak tak Eulalio i doskonale pamiętam akcje nawołujące do badań cytologicznych
        czy też szczepionek na raka szyjki macicy. Chodzi mi o to ,że nie mam wpływu co postanowi durna Amerykanka , ale może usłyszy o badaniu genetycznym dobra Amerykanka i zgłosi się i dostanie do ręki wynik ,że ma gen BRCA1 i będzie wiedziała co dalej z tym robić by uniknąć w 87% raka.Właśnie o to mi idzie o informację i świadomość. Moja Siostra dzięki własnie takiej otwartej na ludzi osobie dostała lek cisplatynę , o której żaden lekarz jej nie poinformował , a która okazała się lekiem trafionym w terapii.
        I jeszcze mi idzie o to ,że szum medialny robią Ci co na tym zarabiają „łatwe” pieniądze . Angielina J. napisała parę zdań wyjaśniających swoją decyzję i w moim odczuciu nie było w tym ani komercji , ani koniunkturalizmu .

        • i zmierzyłyśmy do sedna – nie dziwi mnie to, że usunęła – dziwi mnie to, że wszystkie media o tym trąbią… jakby to była najważniejsza rzecz na świecie, a wczoraj był artykuł o ludziach głodujących w guantanamo, gdzie faszyści karmią i więźniów, podejrzanych a nie oskarżonych, przez rurkę i nie stawiają zarzutów od 10 lat… to jest temat do trąbienia

          • Tak o każdej podłości i niesprawiedliwości nalezy trąbić , bo media nastawione sa na sensacyjki , zgadzam sie Eulalio z Twoimi argumentami.

  4. a i jeszcze jedno jest duża róznica w tym co Angielina J. napisała na ten temat w porównaniu z tym co prasa zinterpretowała . Warto zauważyc kto robi wokółtego medialny szum. Dodam ,że od chwili upublicznienia tego słuchalam wypowiedzi wielu lekarzy , specjalistów , genetyków i każdy z tych osób wypowiadał się w sposób jak najbardziej pozytywny i popierający .

  5. Angie po lekturze moich wypocin na temat Angeliny wkleiła w komentarzu link do Twojego artykułu Justyno. Podzielam odczucia Eulalii i ogólnie jestem przytłoczony wszystkimi echami i achami na temat Angeliny oraz ogromnym nadmiarem informacji. Nie ona pierwsza i nie ostatnia podjęła taką decyzję, tylko jakoś nie mogę się oprzeć wrażeniu, że w nagłośnieniu jej historii maczali palce eksperci od wizerunku.

  6. Witaj Grafomanie 🙂
    Pewnie każdy z nas ma swoje zdanie i argumenty na poparcie. Temat jest dość trudny . Trudny z wielu powodów , ale uważam ,że każde zwrócenie opinii publicznej może okazać się zbawienne w skutkach. Może np. w Polsce badaniami genetycznymi obejmą większa liczbę ludzi , może sfinansują większą liczbę , może o badaniach genetycznych dotrze do wiekszej liczy osób. Zobacz jaki szum to wywołało . Rozmawialam z dwoma osobami z moją siostrą , która jest po podwójnej mastektomii ze wskazań zyciowych i ze wskazań profilaktycznych ze względu na obecność zmutowanego genu BRCA1 i z kolegą lekarzem onkologiem.
    Oboje uważaja ,że to co zrobiła Angielina jest z pożytkiem i z korzyścią dla chorych.
    Argumenty za tym sa w mojej notce , nie będę ich powiielac.
    Natomiast jeśli pismaki z gazet typu Pudelek zrobili z tego niesmaczna sensację , to jest to jakby niezalezne od krótkiej informacji Angieliny. Wiesz to jest tak jak kiedyś ludzie np. niepełnosprawni byli zamykani i odizolowywani i jakie zainteresowanie budzili kiedy odwazyli sie w końcu wejśc do społeczeństwa ludzi pełnosprawnych .
    To dlatego kobiety leczone chemia wstydza się efektów tego leczenia , zapacaja sie pod perukami , zasłaniaja głowy chustami bo nadal jest cała masa gapiów , ludzi którzy doszukuja sie sensacji. Nikt z nas nie umrze zdrowym , warto juz teraz głośno mówic rak to też choroba , która sie leczy . A mastektomia to nie utrata kobiecości bo kobiecość jest składową wielu czynników i można miec cyce jak pociski a wdzięku zero i zero kobiecości.
    Grafomanie , ale zapewne Ty i Eulalia macie wiele racji ,że szum pismaków jest w tym momencie całkiem nie na miejscu. Tylko trzeba zastanowic sie tak całkiem na zimno bez emocji co jest wazniejsze 🙂
    Pozdrawiam dziękuję za głos w dyskusji 🙂
    Trochę się rozgadałam;)

  7. Ogólnie rzecz biorąc przekaz Angeliny dotarł do każdego w inny sposób. Dla ludzi związanych z problemami raka piersi głos Angeliny zabrzmiał donośnie i trafił w sedno. Dla takich laików jak ja to był kolejny news, o którym będziemy pamiętali tak długo jak długo sensacja będzie obecna w mediach.

    Moja satyra nie wzięła się z niezrozumienia tematu, to tylko kilka linijek humoru dla rozładowania patosu całej tej „afery”.

    I modlę się, żebym nie miał okazji osobiście dotknąć problemu raka piersi.

  8. Pozwolę sobie Justyś na jedno zwrócić uwagę: Angelina nie zrobiła sobie klasycznej mastektomii. Ona pozbyła się gruczołów – zamiast nich ma teraz silikonowe implanty. Tak więc jej skóra, sutki, brodawki zostały. Kobiety po mastektomii mają paskudną bliznę. A rekonstrukcja piersi nie uwzględnia tego, co nazywa się sutkiem i brodawką.
    U nas – w Polsce badanie na ten gen kosztuje 260 zl. Nie jest to jakaś kosmiczna cena. Kobiety, które miały w rodzinie częste przypadki raka, powinny takie badanie wykonać. Jest ono o wiele bardziej skuteczne od badania typu PET i mammografii.
    Właśnie taka profilaktyka pozwala uniknąć ewentualnego rozwoju raka i okaleczenia.

    Jednak należy sobie powiedzieć wprost: nic nie gwarantuje 100% uniknięcia choroby nowotworowej. Jedna z polskich aktorek pokonała raka piersi, ale zmarła na glejaka/ rak mózgu/.

  9. Filuś większość pacjentek robi rekonstrukcje piersi , nawet kiedy trzeba odjąć cała pierś wraz z węzłami . Wtedy wykorzystuje się albo materiał pobrany z brzucha albo z pleców , nawet brodawkę się rekonstruuje lub tatuuje . Paskudne blizny odchodzą na szczęście w niepamięć.
    Co do badań , o cenie trudno mi dyskutować czy duża czy nie , jest to zapewne dla każdego indywidualne odczucie związane z poziomem stopy życiowej. Natomiast bardziej mi chodzi o wiedzę i jej przekaz i zakres , obszar działania. Mój kolega onkolog dobrze powiedział , szybciej dotrze do większych mas ludzi informacja o mastektomii Angieliny niż on ze swoimi wykładami na uczelni na które przychodzą głównie ludzie związani zawodowo z medycyną , którzy pogłębiają lub uzupełniają swoja wiedzę. Swoją drogą to zastanawia mnie dlaczego nie znając kogoś kompletnie przypisujemy mu własne domniemane cechy , wierząc ,że jesteśmy nieomylni i że tak jest. Ja swoje domniemania przynajmniej opieram na faktach
    – matka Angieliny zmarła na raka jajnika ( ten sam zmutowany gen)
    – badania genetyczne potwierdziły ,że Angielina jest nosicielka BRCA1
    – wielu lekarzy + genetyków wypowiada się pozytywnie do decyzji podjętej
    – szum medialny jest za sprawą pismaków
    Filus powodzenia jak uda Ci się dostać na badanie PET , częste mammografie sa czynnikiem pobudzającym do niekontrolowanych podziałów komórkowych a więc do zmian typu meta. Poza tym co to znaczy częste badania , komórki rakowe powstaja codziennie w każdym z nas , nie wiemy dlaczego w pewnym momencie tracimy zdolność uśmiercania ich. Nie każde badanie mammograficzne daje odpowiedź ,że jest guz , np. tak było w przypadku mojej siostry , gdzie guz „schował sie tzw. martwym polu za brodawka sutkową.
    Jestem od 6 lat w tzw. temacie i jedno wiem na pewno im więcej wiadomości na ten temat tym lepiej dla pacjenta. Im więcej mądrych wypowiedzi tym lepiej dla pacjenta, im więcej zrozumienia bez sensacji , sarkazmów i ironii tym lepiej dla pacjenta.

  10. Justyś, temat raka nie jest mi tak zupełnie obcy, jako, że moja mama zmarła na raka dwadzieścia parę lat temu, ówczesnej wiedzy i metod terapii nie sposób porównywać z dzisiejszymi. Moja bliska koleżanka też niedawno przeszła przez tę chorobę – na szczęście z pozytywnym skutkiem – żyje i ma się dobrze. Wiem, że badanie PET nie jest tak łatwo dostępne. Nie mniej jednak z tego o mi mówiła koleżanka – ma je co pół roku. A mammografię zaleca się w wieku dojrzałym.
    Ostatnio moja córka udała się do przychodni onkologicznej/przy Wojewódzkim Szpitalu/ z niepokojącymi ją objawami. Nie było tak tragicznie – zarejestrowała się rano o 9 i po dwóch godzinach czekania w kolejce została przyjęta i zbadana przez lekarkę – onkologa. Niby wszystko jest ok, ale za jakiś miesiąc wyślę ją do innego lekarza, tym razem płatnego. Tak do końca nie jestem uspokojona. Moja mama została zdiagnozowana o pół roku za późno, mimo, że chodziła to tzw. sław profesorskich, które mówiły, że jest w porządku. Trzeci zrobił natychmiast operację, dzien przed Wigilią. No, ale niestety było już o parę miesięcy za późno. Może przesadzam, ale wiem z doświadczenia, że w tym aspekcie nie należy niczego lekceważyć. Lepiej być przesadnie wyczulonym, niż olewać sprawę.
    A co do Angeliny, na pewno nie był to jej pochopny wybór i ogłoszenie go dla zrobienia szumu wokół siebie. Wszystko zostało przemyślane i zbadane od podszewki. Ludzie zawsze na swój sposób interpretują nawet najbardziej czyste intencje, szczególni ci podejrzliwi i nieufni 😉

  11. Filko i moja Mama zmarła kiedy byłam w szkole podstawowej , myślę ,że też był to rak o podłożu genetycznym. Ja zdaję sobie sprawę z tego ,że jestem przewrażliwiona ,że nie do końca obiektywna ,że odbieram pewne zachowania zbyt emocjonalnie. Trudno wytłumaczyć to komuś , kto nie przeszedł podobnych sytuacji a osobom , ,które jak Ty przeszły tłumaczyć nie potrzeba. Rozumiesz to.Zniesmaczają mnie komentarze u Katona i drwinki tego typu jak” obetnę sobie paznokcie czy podcinam sobie włosy”. Jeśli to prowokacja to prosta i tania , jeśli poczucie humoru to …podobnie .
    Mnie Filuś mało obchodzi de facto czym sie kierowała Angielina , ja wierzę w jej dobre intencje , ale moja wiara to jedno, a prawda byc może to drugie:) Dla mnie najwazniejsze sa pozytywne oddziaływania tej wypowiedzi i oby było tych pozytywów jak najwięcej.

  12. Justyś, no cóż, są i tacy ludzie, którzy krępują się chorób i traktują je jako coś bardzo intymnego, a może raczej wstydliwego. Przypomina mi to panią Dulska, która zalecała „prać brudy we własnym domu”. Bez względu na konsekwencje.
    Poza tym niektórzy uważają, że oni moga epatować publikę/na przykład blogową/ różnymi szczegółami medycznymi, natomiast Angelinie Jolie nie wolno 😉

    Podejrzewam, że po tej akcji nie jedna kobieta poszła do lekarza, niekoniecznie od razu po to by się okaleczyć, ale by tego uniknąć. A kto z nas wie ile kobiet uratował ten szum medialny wokół Angeliny?
    I też nie sądzę, aby od razu wszystkie Amerykanki poszły w ślady aktorki i pousuwały sobie profilaktycznie piersi. Tam też są pewne procedury medyczne, że nie wspomnę o ubezpieczeniach, które badają każdy wydany cent.

  13. No i więcej wiary w człowieka:) w jego inteligencję w jego chęć niesienia dobra , chyba Angielina ma na swym koncie sporo akcji charytatywnych , w których wykazała nie tylko siłę charakteru , ale też wielką determinację w osiąganiu wymierzonego celu.
    Pani Dulska to idealne porównanie i Pan Dulski również 😉

  14. Filuś mnie zdumiewa „wstyd” czy też zażenowanie pisanie czy mówienie o kłopotach zdrowotnych , dzielenie się wątpliwościami , opisywanie swoich stanów wewnętrznych a jednocześnie nie krepuje te osoby otwieranie na cała szerokość drzwi od sypialni …
    dziwnie pojęta „intymność”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s